To elegancki, kremowy sernik o wyraźnym pistacjowym smaku, przełamanym słodyczą białej czekolady. Ma maślany spód z herbatników, aksamitną masę serową i bogatą polewę. Idealny na święta, przyjęcia albo po prostu wtedy, gdy chcesz zrobić coś wyjątkowego.
Składniki
Spód:
- 300 g herbatników
- 120 g masła
Masa serowa:
- 1 kg twarogu z wiaderka (naturalny lub pistacjowy)
- 5 jajek ( żółtka +białka)
- 150 g pasty pistacjowej
- 1 budyń (pistacjowy lub śmietankowy, ok. 40 g)
- 150 g cukru pudru
- 50 g masła( roztopionego)
Polewa pistacjowa:
- 100 g białej czekolady
- 50 g pasty pistacjowej
- 50 ml śmietanki kremówki
- 50 g masła
- szczypta soli
Wykonanie
Herbatniki zmiel na drobny piasek. Masło rozpuść i połącz z herbatnikami.
Wyłóż masą dno tortownicy (ok. 24–26 cm), dobrze dociśnij.
Wstaw do lodówki na minimum 20 minut.

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do misy miksera dodaj twaróg, cukier puder, pastę pistacjową, masło, budyń oraz żółtka.
Wszystko razem zmiksuj do połączenia składników.
Nav koniec dodaj ubitą piane z białek i delikatnie wymieszaj.


Piekarnik nagrzej do 160°C. Wylej masę na schłodzony spód.
Piecz ok. 60–70 minut w kąpieli wodnej (wstaw naczynie żaroodporne z wodą).
Po upieczeniu uchyl piekarnik i studź sernik stopniowo.


W rondelku podgrzej śmietankę (nie zagotuj).
Dodaj połamaną białą czekoladę, mieszaj do rozpuszczenia.
Dodaj pastę pistacjową, masło i szczyptę soli.
Mieszaj do uzyskania gładkiej polewy.
Lekko przestudzoną polewę wylej na zimny sernik.

Na koniec posyp wierzch posiekanymi pistacjami.

Posyp wierzch posiekanymi pistacjami Dodaj odrobinę skórki z cytryny do masy dla świeżości Podawaj z malinami – świetnie kontrastują smakowo

Wskazówki
- Nie miksuj za długo – masa nie powinna być napowietrzona, bo sernik może pęknąć.
- Kąpiel wodna (opcjonalnie) – jeśli chcesz ultra-kremowy efekt, piecz sernik w kąpieli wodnej.
- Studzenie to klucz – nagła zmiana temperatury = pęknięcia.
- Pasta pistacjowa – wybierz 100% pistacji dla najlepszego smaku.
- Chłodzenie – najlepiej smakuje po kilku godzinach w lodówce (a idealnie następnego dnia).

