Ten tort marchewkowy to idealne połączenie wilgotnego, aromatycznego ciasta z delikatną masą śmietanową i słodko-kwaśnym dżemem brzoskwiniowym. Całość dopełniają chrupiące, lekko prażone płatki migdałowe. To tort, który pięknie wygląda, świetnie się kroi i smakuje jeszcze lepiej po nocy spędzonej w lodówce. Doskonały na rodzinne uroczystości, święta albo po prostu do popołudniowej kawy.
Składniki
Ciasto marchewkowe
- 2½ szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka cukru
- 2 duże marchewki, drobno starte
- 1 szklanka oleju
- 4 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
Masa śmietanowa
- 1 litr śmietany 36% (dobrze schłodzonej)
- 500 g serka mascarpone
- 4 łyżki cukru pudru
Dodatkowo
- 1 słoiczek (500 ml) dżemu brzoskwiniowego
- 200 g płatków migdałowych
Wykonanie
Jajka ubij z cukrem na jasną, puszystą masę.
Cienkim strumieniem wlej olej, cały czas miksując na niskich obrotach.
Dodaj startą marchewkę i krótko wymieszaj.

Wsyp mąkę, proszek do pieczenia i sodę. Wymieszaj tylko do połączenia składników.
Przełóż ciasto do tortownicy o średnicy 26 cm wyłożonej papierem do pieczenia.

Piecz w 170°C przez około 45–50 minut, do suchego patyczka.
Po upieczeniu całkowicie wystudź ciasto, a następnie przekrój je poziomo na dwa blaty.



Dolny blat posmaruj połową dżemu brzoskwiniowego.

Śmietanę ubij z cukrem pudrem na sztywno. Dodaj mascarpone i krótko zmiksuj na gładką, stabilną masę.
Połowę masy śmietanowej wyłóż na dolny blat z dżemem.

Przykryj drugim blatem i posmaruj go pozostałą częścią dżemu.

Boki oraz wierzch tortu posmaruj resztą masy śmietanowej.
Płatki migdałowe upraż na suchej patelni na złoty kolor i po wystudzeniu udekoruj nimi wierzch oraz boki tortu.

Wskazówki, które warto znać
Jeśli chcesz, możesz dodać do ciasta odrobinę cynamonu lub imbiru – podkreślą marchewkowy smak.
Marchewkę zetrzyj na drobnych lub grubych oczkach.
Śmietana i mascarpone muszą być bardzo dobrze schłodzone, inaczej masa może się nie ubić.
Nie miksuj masy śmietanowej zbyt długo po dodaniu mascarpone – wystarczy chwila.
Tort najlepiej kroi się po kilku godzinach chłodzenia, a idealnie po całej nocy w lodówce.

