Faworki, znane również jako chrust, to jeden z tych przysmaków, który natychmiast przenosi nas do czasów dzieciństwa. Zapach smażonego ciasta i cukru pudru unoszący się w kuchni to znak, że zbliża się karnawał albo Tłusty Czwartek. Dobrze przygotowane faworki są bardzo lekkie, pełne pęcherzyków powietrza i cudownie kruche. Choć ich przygotowanie wymaga chwili pracy przy cieście, efekt zdecydowanie wynagradza każdą minutę.
Składniki
Ciasto:
- 250 g mąki pszennej
- 3 żółtka
- 3 łyżki gęstej śmietany
- 1 łyżka octu lub spirytusu
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
- ½ łyżeczki soli
Dodatkowo:
- tłuszcz do smażenia (olej lub smalec)
- cukier waniliowy do posypania
- cukier puder do posypania
Wykonanie
Do miski wsyp mąkę, sól i proszek do pieczenia. Dodaj żółtka, śmietanę oraz ocet lub spirytus.
Zagnieć gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli klei się do rąk, podsyp delikatnie mąką.
Ciasto przykryj i odstaw na około 15 minut, aby „odpoczęło”.
Po tym czasie ciasto należy bardzo dobrze napowietrzyć – uderzaj je wałkiem przez kilka minut, składając i ponownie rozwałkowując.

Rozwałkuj ciasto bardzo cienko (im cieńsze, tym lepsze faworki).
Pokrój nożem lub radełkiem na paski, zrób nacięcie na środku i przewlecz jeden koniec przez otwór.
Smaż faworki partiami w dobrze rozgrzanym tłuszczu, po kilkanaście sekund z każdej strony – powinny być jasnozłote.
Odsącz na ręczniku papierowym i jeszcze ciepłe posyp cukrem pudrem oraz cukrem waniliowym.

Wskazówki
Najlepsze są w dniu smażenia, ale można je przechowywać 1–2 dni w suchym miejscu.
Ocet lub spirytus sprawia, że faworki nie chłoną tłuszczu – nie pomijaj tego składnika.
Dobrze napowietrzone ciasto to klucz do kruchych faworków – warto poświęcić na to kilka minut więcej.
Tłuszcz nie może być ani za zimny, ani za gorący – najlepiej około 175–180°C.
Faworki smaż krótko – zbyt długie smażenie sprawi, że staną się twarde.
